Lista książek, podręczników, oraz mediów internetowych, z których korzystam w nauce i w przygotowywaniu wpisów na bloga. Może się Wam przyda.

  • Język francuski dla zaawansowanych, Maria Łozińska i Ludomir Przestaszewski, wydawnictwo Wiedza Powszechna. Książka po raz pierwszy wydana w 1968 roku, wznowiona w 2008. Zrobiona w starym stylu: mnóstwo tekstu, mało obrazków, zmuszające do myślenia części ćwiczeniowe (żadnych pytań zamkniętych, lub « wybierz słówko z dostępnego zbioru; każde słowo może być użyte tylko raz »). Świetna do nauki gramatyki, pełna czytanek, a do tego świetnie pokazująca, jak bardzo zmieniło się podejście do nauczania języków w ciągu ostatnich 50 lat.  Z niej pochodzi też przykład zdania warunkowego, który zainspirował mnie do formuły, której używam przy pisaniu notek na tym blogu:

Jacques promet qu’il jettera la sœur de Jean-Cloude dans un fossé, dès qu’il l’aura éntraglée.

Jacek obiecuje, że wrzuci siostrę Jean-Cloude’a do fosy jak tylko ją udusi.

  •  Materiały do nauki j. francuskiego firmy PONS. Słownik, podręcznik « Gramatyka z ćwiczeniami », oraz zeszyt « Czasy i czasowniki ». Na słowniku chyba nigdy się nie zawiodłem, a « Czasy i czasowniki » to bardzo porządnie zrobiony zbiór tabelek. Natomiast « Gramatyka z ćwiczeniami » to podręcznik trochę nawiązujący do tego samego stylu, w jakim zrobiony jest « Język francuski dla zaawansowanych » – dużo tekstu, mało ilustracji, same konkrety. PONS wydaje również słowniki obrazkowe, jeden dla początkujących, drugi dla średniozaawansowanych. Nie korzystam z nich, ale myślę, że to dobry pomysł.
  • Larousse, czyli słowniki francusko-francuskie: olbrzymi « Le dictionnaire des synonymes et des contraires », mniejsze « Dictionnaire étymologique » i « Dictionnaire analogique ». Przyznaję, że korzystam z nich rzadko, ale gdy raz je otworzyć, można w nich utonąć na długie godziny. Każde słowo prowadzi do kilku kolejnych, czy to przez skojarzenie, czy przez etymologię.
  • Old French, A Concise Handbook, E, Einhorn. Mały podręcznik do języka starofrancuskiego, pierwszy raz wydany w 1974, wznowiony w 2002. Dostępny w j. angielskim. Oczywiście nie uczę się starofrancuskiego, aby mówić po starofrancusku. Aż tak bardzo na głowę nie upadłem. Ale « Old French… » w bardzo przystępny sposób opisuje ten etap w historii j. francuskiego, na którym stara potoczna wersja łaciny zaabsorbowała fonetykę i gramatykę języka Franków, dzięki czemu współczesny francuski tak bardzo odróżnia się od hiszpańskiego, włoskiego, katalońskiego, czy rumuńskiego. Moim zdaniem wiedza o tym pozwala na lepsze zrozumienie jego dziwactw.
  • Latin Alive: The Survival of Latin in English and Romance Languages, Joseph B. Solodow. Książka popularno-naukowa o ewolucji łaciny we współczesne języki romańskie (ze szczególnym uwzględnieniem francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego), oraz jak łacina wpłynęła na j. angielski. Nie jest to podręcznik do nauki, ale zawiera bardzo dużo cytatów i przykładów, pokazujących zmiany znaczenia i wymowy słów.
  • Wictionnaire. Francuska wersja słownika wiki. Świetna dla szukania etymologii i słów pokrewnych. Słowniki etymologiczne to w ogóle ciekawa sprawa: np. do tej pory w Polsce nie dorobiliśmy się w pełni ani jednego, a po francuskich księgarniach i internecie walają się tego całe tony.
  • Linguee.fr . Archiwum tłumaczeń dokumentów dyplomatycznych, przemówień na forach Unii Europejskiej i innych publikacji. Jeżeli masz wątpliwości co do jakiegoś złożonego wyrażenia w j. francuskim, po prostu wpisz go w wyszukiwarkę: na pewno jakiś dyplomata lub polityk już go użył i siłą naszej europejskiej wspólnotowości jego wystąpienie zostało przetłumaczone zarówno na angielski, jak i na wiele innych języków, dzięki czemu możesz lepiej uchwycić, o co w tym wyrażeniu chodzi. Jak dla mnie – objawienie. Korzystam z tego portalu również jako ze źródła wielu pociesznych cytatów.
  • Les Rois Maudits, Maurice Druon. Seria książek historycznych, opowiadających o końcu dynastii Kapetyngów i początku Wojny Stuletniej. Podobno George R. R. Martin inspirował się nimi, pisząc « Game of Thrones ». Dużo passé simple, kwiecistych opisów przyrody i kwiecistych przemówień. W efekcie… ja pierdolę, jak to się trudno czyta. Mimo to kocham tę serię i jest to drugi po « Old French… » powód, dla którego ten blog wyląda tak, ja wygląda.
  • Gunnm. Coś z zupełnie innej bajki: seria mang o cyborgach w postapokaliptycznej przyszłości 🙂 Bardzo ładnie rysowana, z całkiem sporą ilością tekstu, ale takiego potocznego, płynnego, bez udziwnień, za to z wulgaryzmami i skojarzeniami z naszą nie-średniowieczną rzeczywistością.
  • Merci, professeur! – seria krótkich filmów produkcji TV5, opisujących ciekawostki języka francuskiego. Prowadzącym jest Bernard Cerquiglini.
  • Jest jeszcze taki jeden mój znajomy z Paryża, który lubi językoznawstwo i ma nieograniczone zasoby cierpliwości, gdy pytam go o poprawność moich pomysłów na przykłady użycia różnych słów i wyrażeń. Merci, Paul 🙂

Une réflexion sur “Z czego korzystam

Laisser un commentaire

Ce site utilise Akismet pour réduire les indésirables. En savoir plus sur la façon dont les données de vos commentaires sont traitées.