Da dachte der Herr daran, ihn aus dem Futter zu schaffen,
aber der Esel merkte, daß kein guter Wind wehte,
lief fort und machte sich auf den Weg nach Bremen;
dort, meinte er, könnte er ja Stadtmusikant werden.Jego pan pomyślał tedy o tym, żeby oddać go do rzeźni,
ale osioł zmiarkował, że zanosi się na coś złego.
Uciekł i ruszył w drogę do Bremy;
Tam, jak sądził, będzie mógł zostać muzykantem.
Dziś wracam do rozgryzania « Muzykantów z Bremy » braci Grimm. W pierwszej notce dowiedzieliśmy się, że główny bohater – osioł – zestarzał się i opuściły go siły. Teraz okazuje się, że osła nie tylko nie obejmuje ani ZUS, ani NFZ, ale jeszcze na domiar złego jego właściciel będzie próbował dokonać czynności, zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt zdefiniowanej jako znęcanie się nad zwierzętami. Na szczęście osioł bierze sprawy w swoje kopyta i decyduje się wypowiedzieć umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym.
A skoro to już wiemy to zostaje nam już tylko przemielić słownictwo i konstrukcje gramatyczne.

diaspory, lub innych form migracji ludzi mówiących danym językiem w inne miejsca na świecie. Pomyślałem, że w przypadku francuskiego byłoby to po pierwsze za łatwe zadanie, a po drugie, historii związanych z rozprzestrzenianiem się języka francuskiego jest tak wiele, że jedna notka to zdecydowanie za mało. Planuję więc dłuższą serię tekstów na ten temat, a dzisiaj będzie o czymś z zupełnie innej bajki: o niemieckich społecznościach religijnych w Ameryce.
