Subjonctif – partie I

Dzisiaj będzie ciężko. Poleją się krew i łzy.

Co więcej, w gruncie rzeczy nie napiszę nawet nic specjalnie odkrywczego. Po prostu w ramach swojej nauki siadam nad tematem wyjątkowo przykrym i niewdzięcznym i postanowiłem się z Wami tą przykrością i niewdzięcznością podzielić, bo byc może dzięki temu łatwiej będzie mi je znieść.

Nie oszukujmy się: dla większości z nas subjonctif oznacza krew, pot i łzy. Uczymy się go, ponieważ takie są założenia programowe kursów, zdajemy egzamin i najczęściej nie wracamy już do tej traumy z przeszłości. Co najwyżej pewne zwroty, jak je veux qu’il soit oublié (= chcę o tym zapomnieć), pozostają wryte w nasze synapsy tak mocno, że w końcu zaczynamy ich używać bez zastanowienia. I z czasem, jeżeli robimy dostatecznie dużo ćwiczeń (tak jak ja ich nie robię), lub czytamy dostatecznie dużo czytanek (tak jak ja ich nie czytam), zaczynamy używać subjonctifu w sposób w miarę prawidłowy. I to wystarcza do praktycznej znajomości francuskiego. Podejrzewam, że podobnie jak ludzie uczący się angielskiego często lepiej wiedzą kiedy wstawić a/an, a kiedy the, tak niektórzy z nas lepiej znają się na subjonctifie od rodowitych Francuzów.

Zacznijmy od odrobiny historii: Wiodąca teoria w lingwistyce mówi, ze subjonctif był już obecny w praindoeuropejskim (PIE) i to raczej nasz słowiański brak tego trybu jest wyjątkiem, nie regułą. U nas subjonctif został zastąpiony przez formy trybu przypuszczającego, które jak głupie rozrosły się na całą polską gramatykę. Moja osobista reguła jest taka, że jeśli mam zdanie złożone, które mogę obrócić tak, by użyć w nim słowa by, aby, lub żeby, to prawdopodobnie w wersji francuskiej mogę użyć subjonctifu.

Je souhaite qu’elle meure pendant l’accouchement car alors nous pourrons nous marier.
Chciałabym, aby umarła przy porodzie, ponieważ wtedy będziemy mogli się pobrać.

Najprościej więc powiedzieć, że tam gdzie w języku polskim « życzymy sobie, by », « żądamy, żeby », « trzeba, aby » (nieśmiertelne il faut que), « boimy się, że » (no, tu moja reguła trochę się wykłada), w francuskim używamy subjonctifu. Ale to oczywiście nie wszystko. Subjonctifem wyrażamy również prośbę, którą w pl. wyrazilibyśmy słowem niech i czasem przyszłym, lub po prostu trybem rozkazującym. Tyle, że w tym wypadku jest to taki bardzo delikatny tryb rozkazujący. Weź coś z tym zrób, ale jak nie, to też spoko:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie: Notre Père, qui es aux Cieux,
święć się imię Twoje, Que ton nom soit sanctifié
przyjdź Królestwo Twoje, Que ton règne vienne
bądź wola Twoja Que ta volonté soit faite

No i oczywiście subjonctifu należy również użyć, gdy w nasze słowa wkrada się niepewność. W pl. musimy posiłkować się kontekstem, lub dodawać zwroty takie jak « być może », « moim skromnym zdaniem », lub zachować się jak nasi politycy, czyli machnąć na to ręką, mówić w trybie oznajmującym i co najwyżej później tłumaczyć się, że to była tylko prywatna opinia. Fr. pozwala na trochę lepsze niuansowanie.

Qu’elle survive ou qu’elle meure, cela dépend du Québec et d’aucune autre province.
Czy przeżyje, czy umrze, to zależy wyłącznie od Quebecu, a nie żadnej innej prowincji.

(spokojnie, chodzi wyłącznie o los niezwykle unikalnej i wartościowej kultury Quebecu)

W gruncie rzeczy bowiem od tego właśnie zaczęła się kariera subjonctifu w PIE – do wyrażania życzeń i obaw służyła inna forma gramatyczna, tzw. optatif. Dopiero później, w łacinie, życzenia i obawy zostały podzielone pomiędzy subjonctif, oraz inne z setek form łacińskiej gramatyki, a optatif zginął niczym Polska pod zaborami. Potem, w starofrancuskim, subjonctif odbił te ziemie od pozostałych zaborców, ale nie do końca – o tym będzie kolejna notka.

Indeks francuski

A

aboutir (#2)
le accueil
accueillir
acculer
accumuler
achever
la affiche
afficher
le affront
acier
agir
agiter
la agrafe
aigre
aigri(e)
s’aigrir
aigu(ë)
le aiguillage
la aiguille
aiguiller
le aiguillon
aiguillonner
le aiguillonnier
aiguiser
aîné(e)
alors que
améliorer
amener
amer
le âne
la ânesse
appliquer
apporter
apprécier
apprement
la armée
aujourd’hui

B

baissé(e)
la balette
la bamboche
bambocher
le bas-culotte
basculer
la bastille
le bastion
la bataille
le bâtard
la bâtiment
bâtir
le bâtisseur
battre
belle lurette
la
belettele belligérant
belliqueuse
la blessure
le bourricot
la/le bourrique
se branler
bouillir
le bouillon
le bourreau
bourrer
le boxer short
le brand
brandir
briser
la brioche
le brouillard
brouiller
broyer
la brume
brumer
le butin

C

cadet(te)
calancher
caler
la carriage
caudal(e)
censé
le censeur
la cessation
cesser
la chair
charnel(le)
le château
la chienne
chorée
la cicatrice
le cicatrisant
le cicatriser
clamer
la coche
cocher
le cocher
la colère
collants
coller au cul
le combat
combattre
combler
compliquer
confondre
la confusion
le connard
le convservateur
la couche-culotte
le couvoir
craindre
de crainte
la critique
crucifier
le crucifix
cueillir
le cul (#2)
la culotte (#2)
la cuve
cuver
la cuvette

D

le dard
le dauphin
une cellule de dégrisement
dégueuler
déjeuner
en dépit de
derrière
donc
donner
dorsal(e)
doué(e)
le dos
douter (#2)
dupliquer

E

ébranler
le échec
éclabousser
éclater
écraser
embrasser
emmener
emmitoufler
emporter
empresser
en
enceinte
encore
engueuler
éntragler
entretenir
envahir
le envahisseur
envier
épais
épandre
épargne(e)
épargner
les épargnes
la épée
équitable
escrime
le espadon
espérer
expliquer

F

facile
la fastoche
la faible
la faille
faillible
faillir
la faillite
fainéant(e)
fainéanter
faire [+ infinitif]
se faire (en subjonctif)
falloir
la fée
la féerie
feignant(e)
feignenter
la fesse
la fête
la fiche
ficher (#2)
le fils
fixer
le fleuret
le foin
la foudre
le fourreau
fourré(e)
foutre
frisotter
le fusil

G

le galoche
galocher
la garde
gémir
le gisant
le glaive (#2)
gloser
la gorge
le gorille
la grappe
le grappin
grogner
la grue
la gueule
guère
guérilla
guérir
la guerre
le guerrier

H

la hâte
hâter (#2)
le hurluberlu

I

il y a que
immaculé(e)
impliquer
incuber
la indépendance
inébranlablement
interrompre
introduire
la ire

J

jamais (plus/encore)
jaune
jaunir
le jeu
jeudi
jeune
jeûne
jouer
le jouet
le joueur
jouir (#2)
la jument
jurer
jusqu’à ce que

L

la lame
se lamenter
lombes
le loup
louper
la lutte
lutter

M

la mâchoire
maculer
la main
maintenant
le manchot
manger
manier
manipuler
manœuvrer
le marais
le marécage
maudit
marre
marrer
maugréer
mardi
meilleur
mener
le merde
se mettre (#2)
militaire
la mitaine
la moufle
mordre (#2)
le morue
mouer
mourir

N

la nageoire
navrer
néant
noix
noyer
le noyé
le noyer

O

obscur(e)
obscurer
la obscurité
la obsession du travail
ordinaire
le ordre
ordonner
le os
ôter

P

le pantalon
paresser
la paroisse
paroissial(e)
parvenir
passer
le patin
patiner
le pays
le paysage
pectoral(e)
le pedigree
la pelle
peloter
la pinte
se plaindre
pencher
la pendule
le pendule
la pente
pérsecuter
la pérsecution
péter
le pingouin
la plaie
plein(e)
plier
la poignée
porter
le poulain
pourri(e)
poursuivre
pousser à
le pré
la préfixe
se présenter
le préservatif
la prise
le prix
priser
promettre (#2)
puer
puiné(e)
la putain
la pute

Q

quand
la queue

R

racler
la raclette
râler
un
raté
la rapière
le recensement
recenser
la recension
le récoltant
la récolte
récolter
récriminer
recueillir
redouter
remettre le couvert
remordre
remords
remuer
le renard
rendre
répandre
se repentir
rompre
rouspéter
ronchonner
rompre
le rostre
rouler

S

la sabre
la séquence
séquencer
serrer
la serrure
le souffleur
souhaiter que
sous-estimer
la soulagement
soulager
soulever
la souveraineté
subir
la suffixe
suivant
suivre
supplier
suriner

T

la tache
tacher
la tâche
tâcher
le talon
tandis que
tant que
en tant que
tenable
tenir
se tenir debout devant
terrible
la teuf
tomber
la tonnerre
trahir
la trahison
le transi
transpercer
le transport
le travail acharné
trembler

tricher
trinquer
tripliquer
se tromper

V

se vanter
venter
le ver
la verge
vermeille
vermine
vermoulu(e)
la veuve
le veuvage
la viande
la/le vierge
le vœu
vouer

Y

y

maculer, tromper, tricher, trahir (21)

Tematem dzisiejszej notki – w ramach projektu « W 80 blogów dookoła świata » – ma być ślub i wesele. 80blogow Ponieważ jednak mój blog nie jest blogiem kulturowym, tylko stricte językowym i chciałbym aby właśnie takim pozostał, postanowiłem, że przybliżę kilka słówek z alternatywnej rzeczywistości, w której wesela nie wyglądają do końca tak jak u nas… Chociaż nie. Kiedyś słyszałem opowieść z pierwszej ręki o góralskim weselu, na które przyjechała karetka, bo goście pocięli się ciupagami. To by mniej więcej pasowało.

Lire la suite

noyer, subir (20)

Pewnego razu wiedźma Morgana spotkała rycerza, który wiódł na postronku innego rycerza, związanego i z opaską na oczach. Spytała go: « Dokąd wiedziesz tego rycerza? » A on odpowiedział: « Chcę go utopić w fontannie, ponieważ wiele szkód wycierpiałem z jego powodu« . « Co takiego wycierpiałeś? » spytała Morgana. « Spał z moją żoną » odparł rycerz.
Wtedy Morgana zwróciła się do tego drugiego rycerza, oślepionego i związanego: « Czy to prawda, co on mówi o Tobie? ». « Nie, to nie jest prawda » odpowiedział. « A kim jesteś? » spytała Morgana. « Jestem Manassen, rycerz króla Artura i kuzyn rycerza Accolona ». I wtedy Morgana sprawiła, że spadły jego więzy i rycerz Manassen związał tego drugiego rycerza i utopił go w fontannie.
A morał z tego taki, że nieważne jest, co zrobiłeś, tylko kogo znasz.

Wymyśliłem powyższy tekst na podstawie fragmentu Le Morte d’Arthur autorstwa Thomasa Mallory’ego, księga IV, rozdział XV. W przyszłości postaram się go przetłumaczyć, a dzisiaj posłuży po prostu jako pretekst do notki.

Je veux le noyer dans une fountaine parce que j’ai subi beaucoup de dommage à cause de lui.
Chcę go utopić w fontannie, ponieważ wiele szkód wycierpiałem z jego powodu.

noyer [verbe] = topić, zalewać [silnik]; z łac. necāre (= zabijać, mordować). Powiązane z pochodzącym z greki prefiksem « nekro », oznaczającym coś związanego ze śmiercią. Participe passé od noyer to oczywiście noyé, ale też un noyé = topielec.

Ale uwaga:

un noyer = orzech [drzewo]; z łac. nux (= orzech), które to słowo oznacza zarówno drzewo jak i jego owoc. Stąd też fr. noix (= orzech [owoc]).

(czy orzech to owoc?)

subir = znosić [coś, kogoś], wytrzymywać, ścierpieć [coś, kogoś], doświadczać [czegoś], ponosić [konsekwencje]. Odmienia się z avoir, ale w drugiej grupie. Z łac. subire, co oznacza dosłownie iść pod, lub wchodzić, a w praktyce miało tak różne znaczenia jak zbliżać się, zdarzać się, oraz poddawać się [czemuś] (ang. to submit). Z tego samego źródła pochodzi fr. subit (= nagły), być może poprzez zwroty typu « zbliżył się nagle », ale prawdę mówiąc zabijcie mnie, nie wiem. Niektórzy z nas mogą kojarzyć to słowo z włoskiego hasła santo subito (= święty natychmiast), używanego po śmierci papieża Jana Pawła II.

 

ver, vermeille (19)

Quant l’empereres vait querre sun nevold,
De tantes herbes el pré truvat les flors
Ki sunt vermeilles del sanc de noz barons!  (La chanson de Roland, 2870-2)

Gdy [cesarz] tak idzie, szukając swego siostrzeńca,
znajduje na łące tyle ziela, którego kwiaty
czerwone od krwi naszych baronów! (tłum. Tadeusz Boy-Żeleński)

vermeille = jasnoczerwony, cynobrowy. I najwyraźniej również kolor krwi rycerskiej na kwiatach. Nazwa wzięła się od robaków. A konkretnie od czerwonego barwnika, koszenili, który w średniowieczu produkowany był ze sproszkowanych larw czerwca polskiego, robaczka bardzo rozpowszechnionego na terenach Polski.

ver (m) = robak, od starofr. verm, łac. vermis. Stąd też vermine (f) = robactwo, lub jako obelga w stosunku do kogoś: drańun ver solitaire = tasiemiec. Ale robak niekoniecznie musi oznaczać coś złego: un ver de terre = dżdżownica; un ver luisant = robaczek świętojański; un ver à soie = jedwabnik.

L’un des transi dans l’abbaye de Saint-Vaast montre un cadavre avec vers dans son ventre.

Jeden z nagrobków typu transi w opactwie Saint Vaast przedstawia trupa z robakami w brzuchu.

Transi to rodzaj nagrobka popularnych w późnych wiekach średnich, przedstawiający ciało zmarłego w stanie rozkładu. Przeciwieństwem transi jest gisant – nagrobek przedstawiający zmarłego tuż po śmierci, zazwyczaj nawet jako piękniejszego niż był naprawdę.

vermoulu(e) = toczon -y, -a przez robaki

jouer, jouir, jeune, jeûne, jaune (18)

Kolejna notka z serii « te słowa mi się mylą ».

jouer = grać (na instrumencie, w piłkę, lub w teatrze); udawać. Oraz jego pochodne: un jouet = zabawka, un joueur =gracz, un jeu = gra. Nic trudnego, jedziemy dalej.

Je vais jouer à un jeu.

Będę grać w grę.

jouir (de qch) = cieszyć się (czymś); mieć orgazm. Odmienia się dość strasznie. Z łac. gaudere (= radować się), które to słowo znamy przede wszystkim z pieśni « De brevitate vitae », szerzej znanej jako pod nazwą « Gaudeamus igitur », śpiewanej podczas uroczystości uniwersyteckich. Powstała ona w XIII wieku i przez długi czas była piosenką śpiewaną po prostu do piwa.

Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. Post iucundam iuventutem, post molestam senectutem, nos habebit humus .

Réjouissons-nous donc, tant que nous sommes jeunes. Après une jeunesse agréable, après une vieillesse pénible, la terre nous aura.

Radujmy się więc, póki jesteśmy młodzi. Po przyjemnej młodości, po przykrej starości, posiądzie nas ziemia.

jeune = młody, ale jaune = żółty, z łac. galbus (= żółty). Nie pytajcie jak to możliwe. jaunir = żółknąć, a rire jaune = śmiać się, lub uśmiechać się w sposób wymuszony.

Quand c’est un contrat de plusieurs millions d’euros, ça fait rire jaune.

Gdy chodzi o kontrakt na wiele milionów euro, trzeba się uśmiechać.

No i jest jeszcze un jeûne = post, w znaczeniu czasu gdy specjalnie odmawiamy sobie wyżerki, nie wpisu na fejsbuku. jeûner = pościć, a faire qch à jeûne = robić coś na czczo. Etymologia nie jest pewna, ale ma coś wspólnego z (le) déjeuner = obecnie obiad (rzecz.), lub jeść obiad (czas.), a dawniej śniadanie, lub jeść śniadanie (obecnie le petit déjeuner). Dosłownie déjeuner, zapisywane dawniej jako déjeûner, znaczy łamać post.

Ostatnio słówko un jeûne nabrało popularności w związku z reformą francuskiej ortografii, która ma między innymi znacząco zmniejszyć ilość słówek z accent circonflexe. Przeciwnicy reformy zjednoczyli się na Twitterze pod hashtagiem #JeSuisCirconflexe, a jednym z najpopularniejszych przykładów pokazujących, do czego może doprowadzić reforma, stało się:

Je vais me faire un petit jeûne – Zrobię sobię mały post.

Je vais me faire un petit jeune – Poderwę sobie małego młodego.

Peut-être je vais me faire un petit jeune et je jouirai.

 

Ci tchórzliwi Francuzi, którzy podbili Anglię

Poniższy wpis jest częścią projektu « W 80 blogów dookoła świata » i dotyczy 80blogownajpopularniejszych mitów na temat kraju i języka, którego dotyczy dany blog. Chciałem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i dodać do tego wpisu jakieś zdanie po francusku z kilkoma ciekawymi słowami, albo dziwną konstrukcją gramatyczną, ale wpis zrobił się dość długi i bez tego. Będzie więc tylko trochę ciekawostek.

Lire la suite

Z czego korzystam

Lista książek, podręczników, oraz mediów internetowych, z których korzystam w nauce i w przygotowywaniu wpisów na bloga. Może się Wam przyda.

  • Język francuski dla zaawansowanych, Maria Łozińska i Ludomir Przestaszewski, wydawnictwo Wiedza Powszechna. Książka po raz pierwszy wydana w 1968 roku, wznowiona w 2008. Zrobiona w starym stylu: mnóstwo tekstu, mało obrazków, zmuszające do myślenia części ćwiczeniowe (żadnych pytań zamkniętych, lub « wybierz słówko z dostępnego zbioru; każde słowo może być użyte tylko raz »). Świetna do nauki gramatyki, pełna czytanek, a do tego świetnie pokazująca, jak bardzo zmieniło się podejście do nauczania języków w ciągu ostatnich 50 lat.  Z niej pochodzi też przykład zdania warunkowego, który zainspirował mnie do formuły, której używam przy pisaniu notek na tym blogu:

Jacques promet qu’il jettera la sœur de Jean-Cloude dans un fossé, dès qu’il l’aura éntraglée.

Jacek obiecuje, że wrzuci siostrę Jean-Cloude’a do fosy jak tylko ją udusi.

  •  Materiały do nauki j. francuskiego firmy PONS. Słownik, podręcznik « Gramatyka z ćwiczeniami », oraz zeszyt « Czasy i czasowniki ». Na słowniku chyba nigdy się nie zawiodłem, a « Czasy i czasowniki » to bardzo porządnie zrobiony zbiór tabelek. Natomiast « Gramatyka z ćwiczeniami » to podręcznik trochę nawiązujący do tego samego stylu, w jakim zrobiony jest « Język francuski dla zaawansowanych » – dużo tekstu, mało ilustracji, same konkrety. PONS wydaje również słowniki obrazkowe, jeden dla początkujących, drugi dla średniozaawansowanych. Nie korzystam z nich, ale myślę, że to dobry pomysł.
  • Larousse, czyli słowniki francusko-francuskie: olbrzymi « Le dictionnaire des synonymes et des contraires », mniejsze « Dictionnaire étymologique » i « Dictionnaire analogique ». Przyznaję, że korzystam z nich rzadko, ale gdy raz je otworzyć, można w nich utonąć na długie godziny. Każde słowo prowadzi do kilku kolejnych, czy to przez skojarzenie, czy przez etymologię.
  • Old French, A Concise Handbook, E, Einhorn. Mały podręcznik do języka starofrancuskiego, pierwszy raz wydany w 1974, wznowiony w 2002. Dostępny w j. angielskim. Oczywiście nie uczę się starofrancuskiego, aby mówić po starofrancusku. Aż tak bardzo na głowę nie upadłem. Ale « Old French… » w bardzo przystępny sposób opisuje ten etap w historii j. francuskiego, na którym stara potoczna wersja łaciny zaabsorbowała fonetykę i gramatykę języka Franków, dzięki czemu współczesny francuski tak bardzo odróżnia się od hiszpańskiego, włoskiego, katalońskiego, czy rumuńskiego. Moim zdaniem wiedza o tym pozwala na lepsze zrozumienie jego dziwactw.
  • Latin Alive: The Survival of Latin in English and Romance Languages, Joseph B. Solodow. Książka popularno-naukowa o ewolucji łaciny we współczesne języki romańskie (ze szczególnym uwzględnieniem francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego), oraz jak łacina wpłynęła na j. angielski. Nie jest to podręcznik do nauki, ale zawiera bardzo dużo cytatów i przykładów, pokazujących zmiany znaczenia i wymowy słów.
  • Wictionnaire. Francuska wersja słownika wiki. Świetna dla szukania etymologii i słów pokrewnych. Słowniki etymologiczne to w ogóle ciekawa sprawa: np. do tej pory w Polsce nie dorobiliśmy się w pełni ani jednego, a po francuskich księgarniach i internecie walają się tego całe tony.
  • Linguee.fr . Archiwum tłumaczeń dokumentów dyplomatycznych, przemówień na forach Unii Europejskiej i innych publikacji. Jeżeli masz wątpliwości co do jakiegoś złożonego wyrażenia w j. francuskim, po prostu wpisz go w wyszukiwarkę: na pewno jakiś dyplomata lub polityk już go użył i siłą naszej europejskiej wspólnotowości jego wystąpienie zostało przetłumaczone zarówno na angielski, jak i na wiele innych języków, dzięki czemu możesz lepiej uchwycić, o co w tym wyrażeniu chodzi. Jak dla mnie – objawienie. Korzystam z tego portalu również jako ze źródła wielu pociesznych cytatów.
  • Les Rois Maudits, Maurice Druon. Seria książek historycznych, opowiadających o końcu dynastii Kapetyngów i początku Wojny Stuletniej. Podobno George R. R. Martin inspirował się nimi, pisząc « Game of Thrones ». Dużo passé simple, kwiecistych opisów przyrody i kwiecistych przemówień. W efekcie… ja pierdolę, jak to się trudno czyta. Mimo to kocham tę serię i jest to drugi po « Old French… » powód, dla którego ten blog wyląda tak, ja wygląda.
  • Gunnm. Coś z zupełnie innej bajki: seria mang o cyborgach w postapokaliptycznej przyszłości 🙂 Bardzo ładnie rysowana, z całkiem sporą ilością tekstu, ale takiego potocznego, płynnego, bez udziwnień, za to z wulgaryzmami i skojarzeniami z naszą nie-średniowieczną rzeczywistością.
  • Merci, professeur! – seria krótkich filmów produkcji TV5, opisujących ciekawostki języka francuskiego. Prowadzącym jest Bernard Cerquiglini.
  • Jest jeszcze taki jeden mój znajomy z Paryża, który lubi językoznawstwo i ma nieograniczone zasoby cierpliwości, gdy pytam go o poprawność moich pomysłów na przykłady użycia różnych słów i wyrażeń. Merci, Paul 🙂

parvenir, en dépit de, s’en foutre (17)

Il a combattu avec un ours et il est parvenu en dépit de ses graves blessures.

Walczył z niedźwiedziem i przeżył pomimo głębokich ran.

Gdy tylko Leonardo DiCaprio dostał Oscara za rolę w « Zjawie », francuska prasa przypomniała sobie, że w sumie to ten film jest dość antyfrancuski. Małą, ale dość ważną rolę, gra w nim bowiem grupa traperów z Quebecu – ludzi opętanych żądzą zysku, na wskroś złych, a do tego – szok i niedowierzanie – mówiących w obcym języku. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, artykuł w Le Monde świetnie robi to za mnie, rzucę więc tylko pewną ciekawostką: W roku 1775, na pięćdziesiąt lat przed wydarzeniami, na podstawie których powstał film « Zjawa », generał George Washington najechał Quebec. I zebrał baty pod Quebec City, oraz pod Trois-Rivières, od francuskich kolonistów, którzy woleli pozostać pod władzą korony brytyjskiej.

parvenir = osiągać [cel], dawać radę, pokonywać [trudności]; przeżyć, przetrwać. Niesie ze sobą skojarzenie, że było naprawdę ciężko, ale się udało. Pochodzi od łac. pervenīre (=osiągać cel). W pl. używano kiedyś, obecnie dość archaicznego, terminu parweniusz na określenie kogoś, kto pochodzi z bardzo niskiej klasy społecznej, dorobił się, ale ze względu na pochodzenie jest nieakceptowany w środowisku, do którego aspiruje (dorobkiewicz, nowobogacki).

en dépit de = pomimo. Jeszcze w starofr. un despit oznaczało pogardę, lekceważenie (pl. despekt) i być może przez coś w stylu „uczynił [coś] lekce sobie ważąc [trudności]” ewoluowało we współczesną formę. Synonimem jest malgré.

Coureurs de bois québécoises protégaient Canada contre les Americains en dépit du fait qu’ils s’en foutaient des Anglaises aussi.

Traperzy z Quebecu bronili Kanady przed Amerykanami pomimo tego, że Anglików też mieli w dupie.

s’en foutre = mieć w dupie. Informację kogo, lub co mamy w dupie,  zapisujemy po słówku deOdmienia się z être. Samo foutre znaczy pieprzyć i jest czasownikiem wielokrotnego użytku w mniej-więcej podobny sposób, co jego polski odpowiednik.